FLEUR DELAUNAY
21 lat | Lille, Francja | prostytutka z dwumiesięcznym stażem | zamieszkuje pokój 3
Obojętność
na to, co się dzieje z boku jest naturalną reakcją człowieka pragnącego uciec
przed prawdą. Szkopuł w tym, że im wyższy mur wokół siebie budujesz, im
dokładniej odgradzasz się od problemów, tym bardziej słaba się stajesz. Nieświadoma kolejnych porażek karmisz się kłamstwami o lepszym życiu w błogiej niewiedzy, jakbyś była jedną z tych porcelanowych laleczek stojących na wystawie sklepu z zabawkami. Nawet Twoje oczy straciły już dawny blask wesołości, bo przecież nie jesteś na tyle naiwna, by wierzyć, że kolejny dzień zacznie się lepiej. Masz tylko jedno pragnienie: nie pozwolić nikomu zbliżyć się do swojego serca, nie pozwolić nikomu przedrzeć się przez skorupę smutku i żalu. Niezaprzeczalnie dobra z Ciebie aktorka, najwidoczniej prywatne lekcje pobierane w szkole średniej przyniosły oczekiwany efekt, wszak taki talent ani trochę nie marnuje się w kontaktach z klientami. Klientami, których karmisz złudzeniami, którzy widzą w Tobie jedną z tych seksownych kotek gotowych na skinienie paluszka spełnić najskrytsze żądze, zwłaszcza za grube pieniądze, jakby tylko o nie mogło chodzić. Nic bardziej mylnego. Chciałabyś wierzyć, że tylko z tego powodu tu pracujesz, że lubisz kiedy zadają ci fizyczny ból, że gdyby nie choroba matki i alkoholizm ojca, nadal studiowałabyś matematykę na jednym z paryskich
uniwersytetów, spotykając się popołudniami z tym przystojnym brunetem z
roku, ale podświadomość szepce coś zupełnie innego i nie pozwala
zapomnieć. W środku czujesz pustkę, starasz się wypełnić ją
niezobowiązującym seksem, choć dobrze wiesz, że oprócz krótkotrwałego
zaspokojenia nie możesz liczyć na nic więcej, bo nikogo nie obchodzisz.
Przeraża cię to. Jesteś zbyt zagubiona i niepewna, aby stawić czoła rzeczywistości. Rzecz w tym, że Tobie już chyba jest wszystko jedno; rozdajesz uśmiechy, wysłuchujesz cudzych narzekań, śmiejesz się z głupich żartów, upijasz wieczorami szampanem, niemniej robisz to automatycznie. W razie niebezpieczeństwa uciekniesz, w końcu uciekanie wychodzi ci z tego wszystkiego najlepiej. Pakowanie się w sytuacje trudne, niezręczne, nerwowe, bez wyjścia to też od dawna Twój główny talent.
Cieszysz się dobrą opinią wśród gości głośnych ścian The Midnight. Nie wiesz tylko, czy zasłużyłaś sobie na nią zimnymi dłońmi, drobnymi bliznami na plecach, czy też pozorną uległością i bezbronnością. Czasami brzydzisz się obcych ust na swoim ciele, kiedy pod osłoną nocy, przez okno wypatrujesz gwiazd na niebie. Pamiętasz jak w dzieciństwie je nazywałaś?
Cieszysz się dobrą opinią wśród gości głośnych ścian The Midnight. Nie wiesz tylko, czy zasłużyłaś sobie na nią zimnymi dłońmi, drobnymi bliznami na plecach, czy też pozorną uległością i bezbronnością. Czasami brzydzisz się obcych ust na swoim ciele, kiedy pod osłoną nocy, przez okno wypatrujesz gwiazd na niebie. Pamiętasz jak w dzieciństwie je nazywałaś?
_________________________
Tadam. Reszty nie zdradzam.
Cała prawda o szczęśliwie-nieszczęśliwym życiu Fleur wyjdzie wątkach. I muszę się przyznać jeszcze do tego, że bardo lubię skomplikowane relacje między postaciami. Bo są fajne. Pobudzają wyobraźnie.
