



Hugo Bienvenue
33 letni lekarz na usługach The
Midnight.
Marzył by pomagać innym, by ratować ludzkie życie, by otaczać opieką tych, którzy tego potrzebują – los jednak podyktował mu zupełnie inną ścieżkę. Pech chciał, że wpadł w poważne kłopoty, z których nie mógł się wydostać. Dno i kilometr mułu – tak opisywał swoje ówczesne życie. Wtedy z pomocą zjawił się pewien człowiek, którego nazwiska Hugo nawet nie znał. Zaproponował, że pomoże w zamian za chęć współpracy, obiecywał wysokie wynagrodzenie i pracę w zawodzie – a czegóż więcej mógłby chcieć młody mężczyzna bez jakiegokolwiek doświadczenia, od razu po studiach. Zgodził się i właśnie w ten sposób wylądował jako pomoc medyczna w klubie. Cóż, przywykł już do tego, że jedyną atrakcją tej roboty jest oglądanie pięknych, młodych ciał kobiet, które pracowały w klubie, bo na ciekawe przypadki medyczne nie miał tu co liczyć. Zdarzało mu się jedynie opatrywać drobne rany, czasem zszyć jakieś paskudne rozcięcie, raz nawet zawał jednego ze starszych klientów – cóż, na widok takich dziewczyn zwykle staje co innego, na pewno nie pikawa, ale tak to już bywa w takim wieku.
Nie narzeka. Robi co do niego należy i wraca do swojego mieszkanka w ścisłym centrum, bo go stać. Bo mimo teoretycznie nudnej roboty zarabia więcej niżeliby potrzebował i może pomóc swoim rodzicom, którym co miesiąc wysyła sporą sumkę pieniędzy. Nie odwiedza ich, bo za często pytają o to, kiedy w końcu się ustatkuje, a on nie ma na to najmniejszej ochoty. Kiedyś miał, ale to długa historia.
__________________________________
dobry, wątki proszę :3
[Ja mam pomysł, ale nie wiem czy się spodoba i przejdzie. Myślałam, żeby jak pracował w szpitalu, Lily miał na stażu no możemy zrobić, że dziewczyna się w nim zauroczyła, ale on albo ją ignorował bo nie widział tego, albo zwyczajniej odrzucił jej uczucia. Możemy ewentualnie dodać, że łączył ich przelotny romans, a Lily liczyła na wielką miłość, bla bla. No i teraz przykładowo jakiś klient potraktuje ją z nieco większą siłą niż powinien i coś się jej stanie, co Ty na to?]
OdpowiedzUsuńLily.
[Czeeeść. Podglądałam, nie powiem, że nie, ale ciężko było się oprzeć. Jedyne, co mi przychodzi do głowy to ratowanie wspólnymi siłami koleżanki Rox. Brak kreatywności :<]
OdpowiedzUsuńRoxanne Savagaar
[Witam pana doktora. Hugo wydaje się spoko facetem :) Życzę dobrej zabawy na blogu i zapraszam do siebie, jeśli najdzie Cię chęć.]
OdpowiedzUsuńGisele
[Ouuu ciekawy Pan. Życzę miłej zabawy na blogu i owocnych wątków ^.^]
OdpowiedzUsuńJames
[Bardzo ciekawa postać x3 zapraszam do siebie na wątek o ile masz chęć :)]
OdpowiedzUsuńVictoria
[Wbijaj na wątek! xD]
OdpowiedzUsuńJames
[Okropnie uwielbiam znęcać się nad postaciami :D Więc może Hugo tak po godzinach pracy wpadnie do biura Jamesa, by wyciągnąć go na jakieś piwo czy cuś, ale gdy wejdzie do pomieszczenia zastanie leżącego Monteza, który będzie trochę poobijany no wiesz niezadowoleni i mściwi klienci bla bla bla xd W sumie mogłabym bez problemu wymyślić też co innego jeśli powyższa propozycja Ci się nie podoba :) ]
OdpowiedzUsuń[O to w tym gifie chodziło. :D
OdpowiedzUsuńHm, może Victoria sobie coś zrobi przez przypadek? Niezdara zbije szklankę, a szkło utknie jej w ręku i nie będzie potrafiła sobie sama poradzić, a Hugo zaoferuje jej pomoc?]
Victoria